Klopsiki szwedzkie w sosie pieczarkowo koperkowym
Pyszny pomysł na obiad rodzinny o każdej porze roku. Danie świetnie smakuje podane z ziemniaczkami, kluskami lub kaszą. Tym razem zamiast bułki namoczonej w mleku do mięsa dodałam ryż i muszę powiedzieć, ze to połączenie to strzał w dziesiątkę. Klopsiki szwedzkie wychodzą mięciutkie i bardzo smaczne. Polecam!
![]()
Składniki na klopsiki szwedzkie w sosie:
- 500g mięsa mielonego wieprzowego
- 100g ugotowanego ryżu
- 1 jajko
- przyprawy: sól, pieprz, majeranek, papryka słodka i ostra, czosnek granulowany
- 1/2 szklanki mąki- do obtoczenia klopsików
- 1 cebula
- 100g pieczarek
- 200ml bulionu
- 1 łyżka sosu sojowego
- 1 łyżka masła
- 150ml śmietanki 30 lub 36%
- pół pęczka koperku
- olej do smażenia
Przepis na pulpeciki szwedzkie w sosie pieczarkowo koperkowym:
W misce łączymy mięso mielone z ugotowanym i wystudzonym ryżem, z jajkiem oraz z przyprawami – do smaku. Wszystko mieszamy i wyrabiamy na jednolitą masę.
![]()
Z masy formujemy średniej wielkości kuleczki, które następnie obtaczamy w mące.
![]()
Klopsiki obsmażamy na rozgrzanym oleju z każdej strony na rumiano.
![]()
Podsmażone mięso zdejmujemy z patelni, wylewamy nadmiar oleju, rozpuszczamy masło i podsmażamy na nim pokrojoną w kosteczkę cebulę.
![]()
Gdy cebula się zeszkli dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki, podsmażamy.
![]()
Następnie dokładamy ponownie klopsiki, całość zalewamy bulionem, dodajemy sos sojowy i zagotowujemy.
![]()
Gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem przez około 20 minut. Po tym czasie do szklanki wlewamy śmietankę, dodajemy łyżeczkę mąki oraz kilka łyżeczek gorącego sosu z patelni, mieszamy.
![]()
Wlewamy na patelnie, mieszamy i zagotowujemy. Dodajemy posiekany koperek.
![]()
Klopsiki szwedzkie gotujemy jeszcze przez 1–2 minuty na wolnym ogniu często mieszając.
![]()
*** Smacznego ***
Polecam również:
Najlepsze pomysły na pyszne i niedrogie obiady!
![]()
Czy ryż ważysz przed czy po ugotowaniu ?
W tym przypadku, tak jak jest napisane, używamy 100g już ugotowanego ryżu, czyli ważymy po ugotowaniu.
To nie ma nic wspólnego ze szwedzkimi kotlecikami . No może wielkość.