Bułgaria z dzieckiem – Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg?


Bułgaria z dzieckiem – Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg?

Dziś pierwszy dzień września, a ja już wracam z tęsknotą do minionych wakacji. Chciałabym przedstawić Wam nasze dwa rodzinne wyjazdy do Bułgarii. Za pierwszym razem odwiedziliśmy słynną miejscowość Słoneczny Brzeg, a za drugim, tak samo dobrze znane Złote Piaski. Gdzie nam się bardziej podobało, co nas zauroczyło, a co zniechęciło? Zapraszam do wpisu!

 

 

Nie wiem dlaczego, ale zawsze myślałam, że w Bułgarii, to właściwie nie ma nic ciekawego poza piękną pogodą i plażą. I to właśnie ze względu na przyjemny piasek i ładną aurę wybraliśmy ten kraj na pierwsze zagraniczne wakacje z dzieckiem. Chcieliśmy tylko poleżeć na plaży, pobawić się w piachu, popluskać w morzu i odpoczywać, nie planowaliśmy zwiedzania i wycieczek, ze względu na towarzystwo naszego dwulatka. Jak się okazało, Bułgaria tak nas zauroczyła, że rok później również wybraliśmy ten kraj na letni wypoczynek.

Słoneczny Brzeg

W roku 2022 na wakacje z dwulatkiem wybraliśmy Słoneczny Brzeg. Wczasy wykupiliśmy w biurze podróży i mieszkaliśmy w hotelu Dunav. Spełniał on nasze oczekiwania, cena nie była wygórowana, położenie ciekawe – dosyć blisko plaży, ale nie przy samej promenadzie, baseny ładne, pokoje czyste a jedzenia smaczne, choć dość monotonne. Wybraliśmy opcje all inclusive, bo była ona najwygodniejsza przy małym dziecku. Ogólnie hotel fajny, ale dla mniej wymagających turystów, bo wiadomo zawsze można się do czegoś przyczepić 😉

Plaża

Plaże w Słonecznym Brzegu są czyste, szerokie i piaszczyste. Wieczorami widzieliśmy jak przyjeżdża coś w rodzaju traktorka, który przesiewał piasek wyłapując śmieci i większe zanieczyszczenia. Piasek jest sypki i złocisty, a woda w morzu ciepła i niesamowicie turkusowa. Morze Czarne należy do spokojnych i bezpiecznych, nie potrzebujemy nosić specjalnych butów do wody, więc jeden wydatek mniej 😉

Bieganie o wschodzie słońca

Jeśli zatem lubicie tak jak ja, biegać rano wzdłuż wybrzeża podziwiając przepiękny wschód słońca lub budować zamki z piasku ze swoim dzieckiem, w Bułgarii znajdziecie do tego idealne warunki. Jedyny minus jest taki, że latem słońce wschodzi przed szóstą, więc trzeba wcześnie wstać, ale zapewniam, że ten spektakularny widok Wam to wynagrodzi. Oczywiście jeśli nie zasłonią go chmury, ale w okresie wakacyjnym pogoda w tym kraju jest zazwyczaj słoneczna, my byliśmy tam dwa razy po tygodniu i trafił nam się tylko jeden dzień pochmurny, choć i tak bardzo ciepły.

 

Wycieczka do Nessebaru (Nessyber).

Będąc w Słonecznym brzegu, zrobiliśmy sobie wycieczkę autobusem do położonego niedaleko (jakieś 7 kilometrów od naszego Hotelu),  jednego z najstarszych miast w Europie, i chyba najsłynniejszego w Bułgarii, Neessebaru. Pewnego ranka, o wschodzie słońca, zrobiłyśmy też sobie z siostrą przebieżkę do tego pięknego miejsca, ale dałyśmy radę dobiec tylko do pięknego zabytkowego młyna i musiałyśmy wracać, żeby zdążyć na śniadanie 😉

Miejscowość jest niewielka ale bardzo urzekająca i podzielona na stare oraz nowe miasto. Położona na wzgórzu, pełna zabytków, historycznych budynków i urokliwych zakątków, przyciąga tłumy turystów. Nessebar bywa nazywany perłą Morza Czarnego i wcale mnie to nie dziwi, bo poza tym, że jest tu naprawdę dużo do zwiedzania, w wielu miejscach możemy też zachwycać się przepięknym krajobrazem wybrzeża Słonecznego Brzegu. Jeśli więc, tylko będziecie mieć taką możliwość, to bardzo polecam zwiedzenie tego zjawiskowego miasta.

 

Złote Piaski

W 2023 roku na wakacje już z trzylatkiem wybraliśmy kurort Złote Piaski w Bułgarii. Mieszkaliśmy w 4 gwiazdkowym hotelu Dolce Vita i choć oba hotele, zarówno ten z zeszłego roku jak i ten z obecnego miały tyle samo gwiazdek, różniły się od siebie znacznie poziomem, jak i ceną. Hotel Dolce Vita był ładniejszy, większy i bardziej „luksusowy”, choć jedzenie w obu obiektach oceniam na średnim poziomie, smaczne ale bez szału.

Plaże w Złotych piaskach nie zachwyciły nas tak jak te w Słonecznym brzegu. Były dużo węższe, mniej czyste i bardzo zatłoczone. Leżaki wraz z parasolami umieszczone były często do samej wody, przez co w ciągu dnia ciężko przejść brzegiem morza, a nawet rozłożyć koc na plaży. Wiele hoteli (nasz także) miało prywatną plażą z leżakami, parasolami i barem z opcją all inclusive. Można było także wykupić sobie leżaki w cenie 12 lewa na dzień. Mam wrażenie, że przez obecność tak dużej liczby leżaków i parasoli, plaże jest trudniej posprzątać, co było zauważalne.

Tym razem nie zdecydowaliśmy się na żadne dalsze wycieczki, postawiliśmy na pełny odpoczynek w kurorcie i wieczorne zwiedzanie okolicy. W Złotych piaskach znajdziemy ciekawe knajpki i restauracje, na przykład w kształcie wieży Eiffla czy okazałego statku.

Parasoling

Wakacje to poza wypoczynkiem,  także czas zdobywania nowych doświadczeń i podejmowania ciekawych wyzwań. W Bułgarii takich atrakcji nie brakuje. Jedną z nich, na którą my się odważyliśmy jest Parasailing. Polega on na lataniu nad wodą za spadochronem, ciągniętym przez motorówkę. Kilka lat temu skorzystaliśmy już z takiej atrakcji w Chorwacji, więc byliśmy już trochę zaprawieni w boju 😉 Parasoling z perspektywy ziemi może wyglądać dość ekstremalnie, ale zapewniam Was, nie ma się czego bać. Jest to spokojny i przyjemny lot, który mogą odbywać także dzieci już od szóstego roku życia (oczywiście z opiekunem). Unosząc się w przestworzach doświadczamy dreszczyku emocji, podziwiamy piękne widoki i  zyskujemy zupełnie nową perspektywę, która z lądu jest nieosiągalna. Lot jest bezpieczny i odbywa się w stabilnej uprzęży oraz w kamizelkach. Atrakcja nie należy do tanich (około 200 zł od osoby), ale myślę, że chociaż raz warto spróbować czegoś innego, co dostarczy nam wrażeń i emocji na długi czas.

Przyroda

Przyroda w Bułgarii jest bardzo podobna do tej w Polsce i niestety nie spotkamy tutaj tyle okazałych palm co w innych „ciepłych krajach”. Owszem jest tu cieplej niż u nas, ale zimą temperatura spada nawet poniżej zera i takie typowo egzotyczne rośliny pewnie nie utrzymałyby się w takim klimacie. Co nie oznacza, że w Bułgarii wcale nie spotkacie palm, owszem są, ale zazwyczaj hodowane są w doniczkach lub wkopywane do ziemi na lato, a przez zimę przechowywane w pomieszczeniach. Nieraz sadzone są także palmy dostosowane do chłodnego klimatu i zabezpieczane na zimę. Jednak są to rośliny hodowane i pielęgnowane przez człowieka, a takich typowo dzikich okazów niestety nie ma.

 

Dziecko w samolocie.

Naszą największa obawą przed wakacjami zagranicznymi z dzieckiem był samolot. Zastanawialiśmy się jak Młody zareaguje na pierwszy lot, czy nie będzie się bać i płakać. Otóż nasze obawy okazały się na szczęście na wyrost. Pierwszy lot odbyliśmy przed drugimi urodzinami Daniela, przez to nie miał on jeszcze swojego miejsca i siedział u nas na kolanach. Zabrałam trochę rzeczy dla odwrócenia jego uwagi, jakieś zabawki, książeczki i inne gadżety. Jednak lot wypadł w porze drzemki i Mały większość czasu nam po prostu smacznie przespał.

Rok później Młodzieniec miał już skończone trzy lata podczas podróży samolotem. Miał już swoje miejsce i bardzo podobało mu się zapinanie pasów bezpieczeństwa. Również zabrałam trochę umilaczy czasu, tak w razie czego, ale już mniej niż w zeszłym roku. Był zachwycony i zaaferowany, że leci samolotem i na szczęście nie bał się. W drodze powrotnej większość podróży przespał. Obyło się bez żadnych komplikacji, lot przebiegł nam miło i spokojnie.

 

Złote piaski czy Słoneczny Brzeg?

Jeśli o nas chodzi to zdecydowanie wybieramy Słoneczny Brzeg, urzekły nas szerokie i czyste piaszczyste plaże, pokochaliśmy spacery wzdłuż wybrzeża i urokliwe wschody słońca na Morzu Czarnym. Jedyną rzeczą, która przemawia na plus dla Złotych piasków są muszelki, które tam znaleźliśmy, oczywiście w Słonecznym Brzegu też były muszle, ale takie zwykłe do których już przywykliśmy nad Bałtykiem. W Złotych piaskach natomiast widziałam na plaży takie okazy, które wcześniej spotykałam tylko na straganach. Także jeśli mielibyśmy wrócić jeszcze do Bułgarii, to raczej nasz wybór padł by na Słoneczny Brzeg. A Wam gdzie się bardziej podoba?

 

 

 

Pozdrawiamy :))


KOMENTARZE

8 komentarzy do “Bułgaria z dzieckiem – Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg?